POMIĘDZY
CAMILLE CLAUDEL DO AUGUSTA RODIN
DEDYKUJĄC MU TRYPTYK
Jesteś pewien że tylko dzięki tobie
umiem robić to co robię dobrze Że warunkiem
mojego przejścia do historii jest trwanie przy tobie
w charakterze cienia uczennicy podnóżka kochanki
Że tylko w ten sposób znajdę się w encyklopedii
nie warta własnego hasła Czuję twą czaszkę
pod palcami Znam każdy jej szczegół
przecież nasz związek podlegał prawu
obopólnej wiwisekcji i rywalizacji Wszak twoją sławę
doświadczenie znacznie już wyeksploatowane
(sam przyznaj) równoważył mój talent drapieżny
i młodość Przesyłam ci mój tryptyk
jego zarys w glinie nie zasłużył jeszcze na marmur
Zamysł nie stężał we mnie Zapewne
jako poczciwy żonkoś mieszczuchem podszyty
(już samo zestawienie przyprawia o mdłości)
będziesz miał żal do mnie o tę postać mężczyzny
między dwiema kobietami starą i młodą
Rozczaruję cię to jednak nie ty choć bezwiednie
oddałam glinie twoje rysy Mój drogi brzydalu
mój pyszny Fidiaszu (ta glina woła Pheidio eimi)
tak tryptyk ten należy do ciebie Wszak włożyłam weń
całą swoją siłę by w zamian otrzymać pustkę
To mój los moje życie ten tryptyk to ja
pod trzema postaciami Ten mężczyzna to ja
(czy jak wolisz ty to ja) Ta dziewczyna to moja młodość
którą mi zabrałeś Ta starucha to przyszłość
której nie chcesz dzielić ze mną Moja starość samotna
Mam dwadzieścia parę lat Tyleż rzeźb na koncie
bose stopy i ręce które krwawią Nic poza tym
Nie stać mnie już nawet na modelkę
wynajmuję więc siebie Płacę za to sobą
Dedykuję ci tryptyk nazwij go jak zechcesz
Trzy razy Camille lub Trzy razy Nikt
<< | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | >>
|